W meczu rozegranym w Ścinawie miejscowa Odra zmierzyła się z Górnikiem Złotoryja. Spotkanie zakończyło się wynikiem 1:3 dla gości, mimo że przez większość czasu to gospodarze kontrolowali przebieg gry.
Pierwsza połowa nie przyniosła rozstrzygnięć – obie drużyny schodziły na przerwę przy wyniku 0:0. W 62. minucie Odra objęła prowadzenie po składnej akcji zakończonej golem Macieja Sowińskiego, któremu asystował Mateusz Bednarski. Wydawało się, że ścinawianie są na dobrej drodze do zwycięstwa.
Niestety, zaledwie trzy minuty później sytuacja diametralnie się zmieniła. Karol Fryzowicz otrzymał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji czerwoną, co zmusiło zespół do gry w osłabieniu. Od tego momentu inicjatywę przejął Górnik Złotoryja.
Goście wykorzystali przewagę liczebną, zdobywając trzy bramki w końcowym fragmencie meczu – w 73., 75. i 90. minucie. Dzięki temu wywieźli ze Ścinawy pełną pulę punktów.
Mimo porażki, zawodnicy Odry mogą mieć poczucie niedosytu, ponieważ przez długi czas prowadzili i kontrolowali grę. Czerwona kartka okazała się kluczowym momentem, który odmienił losy spotkania.
Warto dodać, że mecz odbył się w ramach rozgrywek ligowych, a kibice zgromadzeni na stadionie w Ścinawie byli świadkami emocjonującego widowiska. Ostatecznie to Górnik Złotoryja cieszył się z trzech punktów, podczas gdy Odra Ścinawa musi szukać punktów w kolejnych spotkaniach.
Źródło: MKS Odra Ścinawa
Fot. facebook.com

